Łóżkiem w jesienną depresję

2 stycznia, 2021 / PRZEZ: EwelinaS / BRAK KOMENTARZY
blog jesienne wieczory w łóżku

Depresja zajmuje dziś niechlubne czwarte miejsce na liście najczęstszych chorób, opracowanej przez WHO. Może dotknąć każdego z nas, jest niezależna od statusu majątkowego, sytuacji życiowej, ani wieku. Tę prawdziwą depresję, wymagającą pomocy lekarzy specjalistów oraz terapeutów dziś zostawimy w spokoju, gdyż nie jesteśmy kompetentni, aby udzielać porad w tej kwestii. Możemy jednak rzucić garść porad, jak poradzić sobie z tą zwyczajną, niezbyt groźną jesienną chandrą, mylnie nazywaną depresją.

Szaro, buro i ponuro…

Możemy nie lubić zimy, mrozu ani śniegu, ale prawda jest taka, że bezśnieżne i bezmroźne zimy wzmagają poczucie przygnębienia, smutku i są jednym z czynników pogłębiających chandrę. Skrzący się od mrozu śnieg, odbija promienie słoneczne, dzięki czemu organizm ma szansę wytwarzać więcej witaminy D3, niezbędnej dla naszego zdrowia. Mimo mrozu w słoneczne dni jesteśmy radośniejsi i mamy więcej energii.

Brak słońca, szaro bure niebo i plucha pod stopami oddziałują depresyjnie, dlatego chętniej zostajemy w domu, a dni wolne od pracy najchętniej spędzilibyśmy nie wychodząc z łóżka. Z tego powodu ogromne znaczenie ma to, jaką energię zapewnia nam najbliższe otoczenie, czyli dom, a w szczególności sypialnia.

Nie bagatelizujmy roli światła

Zimą szczególnie warto zadbać o dobre oświetlenie. Nie zawsze przygaszone lampy są dobrym rozwiązaniem. Warto zwrócić uwagę czy światło nocnej lampki zamiast zapewniać przyjemny klimat, męczy oczy i powoduje problemy z widzeniem. Dobrym rozwiązaniem są lampki LED, które nie oślepiają, ale też nie męczą zbyt słabym światłem.

Moc kolorów – sypialnia jesienią

Podczas zimowych miesięcy brakuje nam kolorów. Oczywiście nikt nie będzie co sezon przemalowywał ścian, czy zmieniał mebli w sypialni. Jednak barwne dodatki, które można zmieniać w zależności od pory roku zawsze pomagają. Sypialnia jesienią to ciepło kolorów poszewek na poduszki czy narzuty na łóżko. Sprawią one, że wnętrze zyska na przytulności, a tym samym stanie się przyjemniejsze. A gdy już jesteśmy przy poduszkach i narzutach, warto zwrócić uwagę na fakturę tkanin. Miły plusz, sztuczne futerko, miękka dzianina zapewniają nie tylko ciepło, ale też przyjemne wrażenia dotykowe.

Aranżacje z wykorzystaniem elementów Feng Shui to bardzo dobry pomysł na sypialnię. Zgodnie z chińską sztuką Feng Shui, sypialnia ma być magazynem pozytywnych energii. W związku z tym istotne jest skupienie się na aranżacji tego właśnie wnętrza, a przede wszystkim wyboru łóżka. Feng Shui odrzuca wszelką tymczasowość, czyli łóżko w sypialni musi stałe, nie może to być rozkładana kanapa czy sam materac. Solidne łóżko z odpowiednio dobranym materacem gwarantuje nie tylko dobry sen, który procentuje wzrostem energii za dnia. Zapewnia też poczucie bezpieczeństwa, dzięki któremu nasze nastawienie do życia jest pozytywne.

Zagracona, pełna kurzu sypiania, niezmieniana długo pościel, niezaścielone łóżko, w takiej sytuacji nawet najwygodniejszy materac nie zapewni nam komfortowego snu. Nie od dziś wiadomo, że bałagan i chaos we wnętrzu pogłębiają uczucie niepokoju i stany depresyjne. Harmonia wnętrza lub jej brak, bardzo silnie oddziałują na harmonię wewnątrz nas. Istnieją badania naukowe potwierdzające, iż estetyka otoczenia ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Ład w wywietrzonej sypialni, czyste pachnące pościele, odkurzone podłogi wspomagają leczenie bezsenności i jesiennych depresji. Warto więc dbać o to, aby sypialnia była najprzyjemniejszym pomieszczeniem w domu. Od tego, jak będziemy się w niej czuć, zależy to, jak będziemy czuć się w swoim domu. A szerzej – swoim życiem na barkach.